Wys³any: 2009-04-17, 16:16 Sentymenty, nostalgie i wspomnienia :)
No właśnie. Czy zdarzają się wam nostalgiczne myśli? Wspomnienia o pierwszym rowerku? Sentyment do pierwszej gry? Ja ostatnio przeglądałem album ze zdjęciami i zainstalowałem dosłownie przed chwilą GTA 3 :)
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2009-04-17, 18:40
Jestem z natury nostalgicznym człowiekiem, który jesli raz sie do czegoś przywiąże to na stałe. Więc jedziem.
#Miejsce pierwsze
Uniwersum Gwiezdnych Wojen.
Już w wieku niecałych sześciu lat gdy po raz pierwszy oglądałem z kasety Nową Nadzieję wiedziałem, że ten film odmieni mi życie. Zbieranie figurek czy każdego, choćby najmiejszego wycinka z gazety (o internecie wtedy nikt nie marzył ;P), dni polegające na maratonach wszystkich trzech części. Potem zamiłowanie uderzyło ze zdwojoną siłą podczas Nowej Trylogii. Chociaz mówiono mi, że mi przejdzie, interesuję się tym do dziś, nawet jeśli jest to zainteresowanie z mała przerwą, jaka mi się swojego czasu zdarzyła.
Do dzis siegam do gier, filmów, ksiażek, kolekcjonuję gadżety z tegoż świata.
#Miejsce drugie
Seria Rayman
Co tu dużo mówić ? Nick zobowiązuje. Seria, dzięki której rozkochałem sie w grach wideo. Nie jest co prawda tą pierwszą, tą jedyną też nie (o tym zaraz), ale dla mnie części 1-3 są symbolem tego, co kiedyś było w grach ważne-klimatu oraz grywalności, którą wynosi się wiadrami, z dopelniająca całości cudowną, genialną, kapitalną muzyką. Że z serią obecnie dzieje sie to co sie dzieje to już niestety inna, smutna bajka.
# Miejsce drugie i jedna druga
Seria Final Fantasy
Nie bede owijał w bawełnę: Gry Squaresoftu to istne mistrzostwo, maestria, która pokazuje, że gry wcale nie muszą być głupsze fabularnie od filmów czy książek- ba, wiele wybitnych przedstawicieli tych dwóch fabułom i klimatowi Finali nie dorastają do pięt. To poprostu piękne, epickie, porywajace za serce dzieło, które doprowadzało graczy do szczerych łez, z pięknymi filmikami, którym żadna inna firma, nawet Blizzard nie moze sie nawet równać oraz cudowną muzyką Sakaguchiego. Najpiękniejsza seria gier fabularnych i praktycznie gier ogółem, w jaką miałem niekłamaną przyjemność grać. Niestety, nic nie trwa wiecznie i podobnie, jak Rayman seria po transformacji firmy (i wydaniu ostatniej cudownej, czyli dziesiątki) to nawet nie cień siebie sprzed lat. Ale częściom I-X zawsze i wszedzie oddam zasłużony salut.
#Miejsce trzecie
Trylogia Władcy Pierścieni
Dzisiaj już nieco opadły relikt przeszłości, do którego wciąż z chęcią wracam raz na jakiś czas. Nie bede sie rozpisywał, bo jaki Władca jest, każdy widzi- a dodam tylko, że zanim obejrzałem filmy czytałem wpierw ksiazki i bez wahania stwierdzam ,że mimo, iż ekranizacje zasługują na wszytskie przyznane im nagrody, nigdy nie oddadzą klimatu wersji papierowej.
#Miejsce honorowe, poza rankingiem
Szeroko rozumiane i pojete konsole
Będac dzieckiem, miałem to do siebie, że czesto marzyłem o rzeczach nierealnych. Marzyłem o niesamowitych przygodach, wyprawach, podrózach w nieznane, dokonując chwalebnych czynów. Nierealne bylo dla mnie posiadanie choć jednej konsoli- czy to GameBoy Colora czy też pierwszego Playstation. Wychowywałem sie na grach pecetowych, łapczywie wyłapując konwersje konsolowe. Dziś na szczęście mam dostęp do sporego asortymentu, realizując to, co dawniej uważałem za niemożliwe. Konsole a pecety to dwa rózne światy i ja, z całym szacunkiem do mojego poczciwego piecyka, opowiadam sie całym sercem za tym pierwszym.
Ja mam sentyment do paru miejsc (zwłaszcza pewnej wioski), kilku piosenek (zwłaszcza SDMu (Jak po nocnym niebie...) i Cohena (Sisters of Mercy), choć także do Killing Me Softly i innych)) lecz przede wszystkim do... zapachów. Na przykład o pewnego, nieznanego mi niestety, płynu do mycia toalet, który zawsze przywołuje mi na myśl wczesne dzieciństwo. Poza tym jest to też zapach kwiatów na wierzbach wczesną wiosną :P
Ja mam sentyment do poplątanego, pseudo naszyjnika z rurek po napojach i kawałków makaronu. Nie mam ochoty go opisywać tak, jak Ray to zrobił z serią FF ; ) I co jeszcze? Pewnie coś bym znalazł, ale oprócz uschniętego makaronu nie mam innych tak wyraźnie zarysowanych.
Myślę, że będzie to zapach starych książek, desek w teatrze, śniadanie przygotowywane przez matkę, stara kolekcja znaczków, Robinson Crusoe, Grechuta i Mike Oldfield. O, lubię jeszcze stare kasety magnetofonowe, na które z bratem nagrywałem audycje i rozkładany basen na lato.
_________________
srebrny wilk
Nick na CM: srebrny wilk
Posty: 45 Sk±d: Wrocław
Wys³any: 2009-06-23, 10:45
Ja mam sentyment np. do wszystkich niepotrzebnych rzeczy i papierów i niektórych książek. Chociaż wiem że nigdy ich już nie przeczytam to nie wywale ich.
_________________ Oh, my Godness Elvis is alive.
srebrny wilk
Nick na CM: srebrny wilk
Posty: 45 Sk±d: Wrocław
Wys³any: 2009-06-25, 13:15
Wspominam mój temat o anarchii dla mnie był wypełniony sensem. A teraz niemam już po co żyć umieram a wy będziecie mnie mieli na sumieniu... :mrgreen:
Warn, za powracanie do tematu zamkniętego i doublepost. Ostrzegałem. /Hawkeye
_________________ Oh, my Godness Elvis is alive.
Ostatnio zmieniony przez Hawkeye 2009-06-25, 13:17, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Nick na CM: Max Payne, K00rchuck
Posty: 254 Sk±d: się biorą dzieci?
Wys³any: 2009-07-20, 11:46
Ja zaś ostatnio odświerzyłem sobie 2 gry mojego wczesnego dzieciństwa - Larry 7 i Ace Ventura, do których mam ogromny sentyment. Świetny humor, proste zagadki i mnóstwo aluzji to jest to czego nie możemy znaleźć w dzisiejszych grach. Poza tym świetne dialogi. Na przykład:
Ace Ventura:
Ace (przebrany za komendanta): Jak się nazywacie, żołnierzu?
Żołnierz 1: Szeregowy Slovik
Ace: Pierwsza zasada wojenna [policzkuje żołnierza] - nigdy nie wyjawiaj prawdziwego nazwiska
A ty żołnierzu?
Żołnierz 2: Ummm, Snoopy Doggy Dogg (:D)
Ace: Druga zasada wojenna [robi to samo] - nie kłam swojemu komendatowi xD
Ace (do swojej małpki): A teraz, Spock, znaczy Spike - kurs na wulkanię (ciekawe kto skapwał o co chodzi)
Larry 7:
Miłosna scenę przerywa partnerka Larry'ego zostawiając go w kajdanach w łóżku i wtykając mu w usta papierosa
Larry: Ej, ja przecież nie palę! Przynajmniej nie może być juz gorzej
[Larry upuszcza papierosa a pościel, która się zapala]
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum