Nick na CM: rayman-fan
Posty: 154 Sk±d: ja: cię: znam
Wys³any: 2011-04-03, 16:02
A ja ostatnio przeczytałem mangę "Lucky Star", "Pamiętniki kociłapki" (nowy numer "TAKU" i "KIAA!" chyba się nie liczy nie? :D) i obejrzałem połowę "Death note", "B gata H kei" ( ) i zabieram się do czegoś nowego. myślałem o "Gosick", "Beelzebub" albo "Kuragehime". Sam jeszcze nie wiem. Pozdro
P.S. miło mi że tyle forumowiczów interesuje się Mangą i Anime. :D
P.P.S. postanowiłem zainteresować się Hentalia Axis Power :P
Nick na CM: smalltomasz
Posty: 503 Sk±d: Od rzeźnika wracam
Wys³any: 2011-04-27, 17:35
Dla tych, którzy polubią One Piece albo Naruto polecam Fairy Tail. Co jest dość zabawne, zawsze zanim obejrzę anime, to najpierw trafiam na soundtrack. W przypadku FT muzyka jest naprawdę dobra, bardzo podobają mi się celtyckie klimaty w melodii. Polecam do posłuchania i obejrzenia. :)
_________________ A nurse! a nurse! My kingdom for a nurse!
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2011-04-28, 20:29
A ja ostatnio kończe Ouran High School Host Club. Mi sie podobało, ale w zasadzie takie tam anime dla dziewczynek które jarają sie dwoma napalonymi na siebie blizniakami ;f
Nick na CM: smalltomasz
Posty: 503 Sk±d: Od rzeźnika wracam
Wys³any: 2011-07-17, 20:47
Polecam History's Strongest Disciple Kenichi! Główny bohater tej mangi i anime jest chłopak, który dostaje od wszystkich po tyłku, nikt go nie lubi itd. Kenichi przeważnie szybko się poddaje, dlatego nie potrafi znaleźć swojego miejsca w życiu. Sytuacja zaczyna się powoli zmieniać, gdy poznaje Miu Furinji, która zna sztuki walki. Kenichi chcąc pozbyć się etykietki łamagi postanowił zapisać się do klubu karate w swojej szkole, ale nikt nie wyrażał tam woli, żeby go czegoś nauczyć. Wręcz przeciwnie, został workiem treningowym. Miu w końcu pokazuje mu miejsce, w którym mógłby poznać sztuki walki - dojo Ryozanpaku. No... i wtedy akcja nabiera tempa, ponieważ Kenichi trafia do najsilniejszego dojo na świecie, gdzie mistrzowie o nieludzkiej sile uczą go: muay thai, karate, chińskiego kenpou, jujitsu oraz wszelkiej teorii związanej z walką. Kenichi z czasem staje się coraz silniejszy, a wraz z nimi... jego problemy stają się większe. :D
To, co najbardziej urzeka mnie w tej całej historii jest to, że ciężką pracą można osiągnąć wszystko, niezależnie od tego czy jest się utalentowanym, czy nie. Anime napawa optymizmem, jest zabawne i dość konkretne w opisach tego, co się w danej chwili dzieje.
Nie ocenię tutaj jednak tego, co się tam mówi konkretnie o technikach użytych podczas potyczek, bo nie mam zielonego pojęcia o sztukach walki. :P
_________________ A nurse! a nurse! My kingdom for a nurse!
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2013-05-18, 12:59
A dobra, bo popieprzyło mi się że oglądasz anime FMA które ma dwie wersje. Z czego ta słuszną jest tylko Brotherhood, bedący 100% zekranizowaniem mangi.
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2013-07-17, 16:11
Ostatnio mam kompletną niemoc jesli chodzi o anime i każdą serię zostawiam na lepsze czasy po kilku odcinkach, ale z tych które napocząłem:
Sayonara Zetsunobu Sensei
Tłumacząc na nasze "Żegnaj zrozpaczony nauczycielu" jest historią o tytułowym belfrze który z racji wrodzonego pesymizmu życiowego jest seryjnym samobójcą z nijakim skutkiem. oczywiście plot twistem jest to, że dostaje do wychowania kompletnie nienormalną klasę co rozpoczyna serię absurdalnych sytuacji i dialogów. Anime jest w sam raz jeśli nie ogląda się wszystkiego na raz, bo wtedy nadmiar chaosu może rozjebać przysadki.
Ore no Imouto ga Konnani Kawaii Wake ga Nai, sezon 2
"To niemożliwe żeby moja siostra była taka słodka" zostało mi polecone blisko rok temu przez Est jako lekkie komediowo-obyczajowe anime... i w sumie tym jest. Opowiada o losach dójki rodzeństwa, z czego siostrzyczka jest tutaj przebojową kobietą sukcesu która ma pewien prywatny sekret polegający na tym że namiętnie pogrywa w japońskie gierki erotyczne o podrywaniu 'siostrzyczek'. Prowadzi to oczywiście do serii nieporozumień i akcji wywołujących uśmiech na twarzy, ale jak mówię - utknąłem na początku drugiego sezonu i chwilowo nie mam ochoty ruszać.
Aaaaaaa, no i bym zapomniał o ostatnim anime ktore mnie wciągnęło tak że obejrzałem 60 odcinkow w tydzień, czyli <tum dum dum dum>
Beelzebub
Anime jest prześwietne, dzikie, absurdalne i nie posiada atestu PZH. W dużym skrócie opowiada o perpetiach Ogi Tatsumi, zabijaki uczącego się w mocno patolskiej szkole. Pewnego dnia walcząc nad rzeką Oga wyławia z niej człowieka, który... rozbija się na pół i wyrzuca z siebie niemowlaka o zielonych włosach, tytulowego Beelzebuba.
Jak się okazuje, Beel jest synem władcy demonów, który wysłał go na ziemię w celu dorośnięcia i dokonania apokalipsy. A zaszczyt niańczenia bachora spadł na Oge własnie. Serial wręcz pęka od charakterystycznych postaci (przede wszystkim ze wspomnianego liceum o wątpliwej reputacji) i absurdalnych akcji po których nie mogłem oddychać ze śmiechu. Taki Onizuka w o wiele bardziej porytej i nadprzyrodzonej scenerii.
W zasadzie nie ma co tu sie rozpisywac żeby nie spoilowac, obczajcie pierwszy opening i już macie klimat serii w pigułce:
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2013-11-03, 00:05
Shingeki no Kyojin (aka Attack on Titan)
Najlepsze anime 2013 roku. I ostatnich czterech lat. Ever. EVEEEEEEER.
Skrócony opis jeśli ktoś jakimś cudem przespał fakt że jara się tym 120% internetów:
Mamy do czynienia z bliżej nieokreśloną przyszłością ziemi. Planeta nie zmieniła się niemal wcale - dalej pokrywają ją lasy, wody i pustynie a zwierzątka wesoło hasają po całym świecie. Jednak ludzie są gatunkiem na wyginięciu i gnieżdżą się w liczbie kilkuset tysięcy za murami obronnymi oddzielającymi ich od reszty świata (co przy okazji powoduje spore zacofanie technologiczne i ustrojowe). Czemu tak? Ano z powodu tytułowych tytanów - jebanych kolosów które pojawiły się nie wiadomo skąd a ich jedynym celem jest jedzenie ludzi. Po zamknięciu się wśród ogromnych murów ludzkość jest pewna że udało się jej usunąć problem krwiożerczych skurwysynów. I tak faktycznie jest, bo kolejne 100 lat wszystko toczy sie dość sielankowo... do czasu aż znikąd pojawia się 50-metrowy kolos, uszkadzający solidnie mur. Są kolejne ofiary, ludzkość się cofa a o wrogu dalej nic nie wiadomo.
W tych oto okolicznościach poznajemy głównych bohaterów, którzy tracąc rodzinę zaciągają się do akademii mającej wyszkolić ich na wojskowych walczących z wrogiem. Z czasem trafiają w ich szeregi... i dopiero wtedy zaczyna się sajgon, flaki i żałość całego świata. A, dodam jeszcze że tytani mają zdolność regeneracji i nie ubijesz gnoja tak długo jak nie sprzedasz mu solidnego cięcia w kark. Jak to zrobić? Najlepiej przy pomocy sprzętu który sprawia że jesteś jak pieprzony spider-man i gdy dookoła ciebie latają flaki innych żołnierzy fruwasz w powietrzu, zaczepiając się linami o co się tylko da.
Seria to jebane 10/10 i jeśli nie rusza cię ten opening:
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2014-01-27, 19:26
Jakoś 4 lata temu Tomek Mały* polecił mi obejrzenie One Piece. I nie uwierzycie, mamy 2014 rok i w końcu skorzystałem z jego rekomendacji
One Piece to seria opowiadająca o wesołej kompanii piratów pragnącej zdobyć tytułowy One Piece - legendarny skarb Złotego Rogera, który ukrył go gdzieś na najbezpieczniejszym morzu świata o nazwie Grand Line.
Jeżeli miałbym przywołac osobiste skojarzenia, to mamy tu do czynienia z takim pirackim Dragon Ballem - podobna kreska, kompletnie wykręcony design postaci i uroczo nierealistyczne walki, przetykane ogromną dawką humoru. Odcinków jest pierdyliard, ale z drugiej strony w ciągu tygodnia jestem po obejrzeniu blisko 50, wiec zleci mi szybko.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum